Drukuj

t 7FESTYN W TRZYNIKU

 

W minioną sobotę w Trzyniku odbył się Festyn Rodzinny z okazji Dnia Matki, Dnia Dziecka i Dnia Ojca. Mimo, że od rana padał deszcz i temperatura powietrza nie była zbyt wysoka, wraz z godziną 16:00 nad Trzynikiem rozbłysło słońce, ustał wiatr i ciężkie, deszczowe chmury znikły w oka mgnieniu. W okolicy rozniósł się zapach grilla, a na miejsce imprezy zaczęli przybywać mieszkańcy wraz z rodzinami.
Festyn rozpoczął się z niewielkim opóźnieniem, jednak od początku panowała wspaniała rodzinna atmosfera pełna życzliwości. Podczas festynu, każdy z uczestników mógł mieć na twarzy wymalowaną nie tylko radość, ale również każdy inny wymarzony motyw. I tak na placu spotkać można było Hello Kitty, Spidermana, a nawet tygrysa i kotka.
Imprezę otworzyła Nikola Żylska recytując wiersz „Moja mama jest zwyczajna" i chociaż problemy z nagłośnieniem co chwilę dawały o sobie znać, dobry humor uczestnikom imprezy dopisywał bez przerwy. Kolejnym punktem programu była część artystyczna, jako pierwsze wystąpiły maluszki w inscenizacji pt. „Bukiet życzeń dla Mamy i Taty". Dzieci wspaniale odegrały powierzone role, za co otrzymały gromkie brawa. Kiedy oklaski ucichły przed zgromadzoną publicznością wystąpiła grupa starszych dzieci, które od lutego br. uczestniczą w warsztatach bębniarskich pod bacznym okiem instruktora Pana Leszka Trzmielewskiego. Również po tym występie posypały się brawa. Ostatnim punktem części artystycznej naszej imprezy był występ starszych dzieci, dzięki którym dorośli na chwilę wrócili do czasów szkolnych i wzięli udział w wykładzie nt. „Rodzice", młodzi aktorzy podczas wspomnianej lekcji śpiewali, tańczyli i recytowali wiersz o rodzicach w języku angielskim. Po dawce „czegoś dla ducha" przyszła pora na „coś dla ciała". Do zmagań sportowych stanęli i ci najmłodsi, i nieco starsi a także dorośli. Zawodnicy stawali w szranki w konkurencjach indywidualnych oraz rodzinnych. Do najśmieszniejszych zmagań można zaliczyć jedzenie ptysiów bez użycia rąk czy rodzinne karmienie kisielem. Wszystkie konkurencje cieszyły się powodzeniem. W przededniu mistrzostw EURO 2012 nie mogło zabraknąć również meczu piłki nożnej. Jego wyjątkowość polegała na nietypowym obuwiu zawodniczek, albowiem dziewczęta grały w „gumowcach", mecz zakończył się wynikiem 2:0, ale nie było przegranych, gdyż największą nagrodą był dobry humor zawodników i publiczności.
Oby kolejne imprezy obfitowały w tak wspaniałą atmosferę i wspólna zabawę, nadarzy się ku temu okazja 30 czerwca, również w Trzyniku podczas festynu organizowanego przez Stowarzyszenie „Feniks", na który serdecznie zapraszamy.
Chcę złożyć serdeczne podziękowania naszym sponsorom, dzięki którym zawodnicy otrzymali nagrody: Wójtowi Gminy Siemyśl – p. Markowi Dołkowskiemu, p. Adamowi Bekalarek, p. Dominice Doroch i p. Jarosławowi Żylskiemu, p. Grzegorzowi Piechowiakowi, p. Jackowi Pliszce, p. Teresie Brzęckiej, państwu Jolancie i Mirosławowi Tarnopolskim, p. Adamowi Kosakowskiemu, p. Bogusławie Liwierskiej – Gajdamowicz, p. Annie Brzósce oraz pielęgniarkom z Siemyśla. Dziękuję również p. Jolancie Czajce za lody i kiełbaski oraz p. Dorocie Musiał za słodkości. Podziękowania należą się również wszystkim Paniom, które po raz kolejny nie zawiodły i przygotowały przepyszne domowe ciasto, które swym smakiem uświetniło sobotni festyn. Impreza nie odbyła by się bez sztabu ludzi, którzy poświęcili swój czas i zajęli się nie tylko organizacją, ale także obsługą całej imprezy. Dzięki współpracy wielu osób ten dzień był tak udany. Dziękuję także p. Leszkowi Trzmielewskiemu, który przygotował pokaz umiejętności naszych młodych bębniarzy, którzy mogli pokazać swój talent. I w końcu dziękuję dzieciom, za część artystyczną, która była, mam nadzieję, miłym prezentem dla wszystkich rodziców.

Anna Gmur
SOŁTYS SOŁECTWA TRZYNIK

 

 

 

t 1

 

t 2

 

t 3

 

t 4

 

t 5

 

t 6

 

t 7